Annyeong!
Postanowiłam trochę zmienić wygląd bloga. Ach jakie to męczące... przez godzinę szukałam tapety na bloga i nie potrafiłam znaleźć odpowiedniej. Jestem zmęczona. Lubię moment kiedy wchodzę do łóżka i przytulam się do poduszki. Bo do w zasadzie do przytulania mam tylko poduszkę haha. I Zaki czasem. Dziś spędziłam z nią cały dzień. Najpierw w szkole.
Lekcje:
1. chemia
2. język Polski (zastępstwo w sali komputerowej z panią z techniki)
3. religia
4. matematyka
5. język Angielski
6. wuef
Na chemii pani nas z Zaki prawie z klasy wyrzuciła, bo się śmiałyśmy i jeszcze tak głośno śmiesznie kichnęłam (alergia). Na religii, czyli lekcji jak masz trzy to rób co chcesz nic nie robiłyśmy. Żałuję tylko, że jak wyjrzałam wtedy przez okno... Na wuefie był koncert filharmonii.Teraz jest już w miarę luźno na lekcjach ;D. Na Angielskim przyszedł mi sms od Ruki'ego ^^. Właściwie nie wiem czemu schowałam się za zeszyt i zaczęłam się uśmiechać. Na przerwie następny sms, też od Ruki'ego.
Napisał, że narysował ten rysunek na informatyce. Ooo... 감사합니다 오빠! <3. I jeszcze coś napisał ^O^. Zaki jak to zobaczyła to zaczęła "skakać" i się bardzo cieszyć. Ja zresztą też. Ogólnie mówiła, że świetnie. Na szóstej lekcji, na koncercie filharmonii przyszła szkoła Hiruki'ego, brata Zaki. On też tam był. Później jak po występie podeszłyśmy do niego to dzieci z jego klasy pytały się o Zaki: to twoja siostra? Hiruki: tak. Dzieci: ooo fajną masz siostrę, a twoja siostra ma fajną koleżankę. Na koniec powiedziałyśmy annyeong. Te dzieci potem pytały się Hiruki'ego co to znaczy, w jakim to jest języku... On odpowiedział, że nie musi się tłumaczyć. Ma fajny charakter. Po szkole poszłyśmy do domu Zaki i na chwilkę do mnie. Dziś było naprawdę gorąco. Dobrze, że miałam zrobionego kucyka. Zaki too. Ode mnie udałyśmy się do domu mojej cioci. Długo się szło, ponieważ to trochę daleko. U cioci była moja babcia, która codziennie opiekuje się młodszym kuzynem. Bawiliśmy się z nim, a jak przyjechała z pracy moja ciocia to poszliśmy na lody. Jak będę na wsi to zadzwonię do Ruki'ego i dam mu mojego kuzyna do telefonu. On jest taki słodki. Wieczorem zjadłyśmy kanapki z z szynką i ogórkiem konserwowym i moja ciocia odwiozła nas do domu. Najpierw Zaki, potem mnie. Dzisiejszy dzień był świetny <3. Zawsze jak włączam telefon, jak oglądam zdjęcia Ruki'ego, słucham piosenek to się uśmiecham. Chyba, że przelecą mi jakieś smutne myśli po głowie, ale to bardzo rzadko. Nie sposób o nim zapomnieć. Tak jak o Seok Anni i jej pomysłach haha. O całej reszcie też nie zapomnę. Ale o Ruki'm oppa najbardziej...
Bai bai ;3



댓글 없음:
댓글 쓰기