Annyeong!
Dziś poszłam do szkoły tylko dlatego, że Zaki miała być. Ale... zawiodłam się, nie było jej. Rano źle się czułam, a poszłam tylko dla niej. Ach. Na szczęście było bardzo ciepło. Nie mam z kim na dwór iść. Gdyby Shanti tu mieszkała to bym z nią poszła, a tak muszę cały ładny dzień przesiedzieć w domu. Jutro idę do mojego małego kuzyna c:. Jak się po drodze nie zgubię haha. Na wsi on też będzie ze swoim starszym bratem. Och. Nie wiem co się dzieje u Shan i reszty i dziwnie się z tym czuję...
Przepiękna piosenka:
<3
Popłakałam się, zwłaszcza na tym ostatnim teledysku. Za dwa tygodnie zadzwonię do Ruki'ego i do Shan, bo na razie nie mam pieniędzy na telefonie.
Ach... teraz oglądam dramę Heartstrings <3. Jstem na 12 odcinku. Wcześniej jej nie oglądałam, bo myślałam, że na tym przestarzałym internecie się nie da. Dziś po południu pisałam z moją pryjaciółką z podstawuwki. Bywają śmieszne sytuacje, gdy się mylę i piszę jej coś po Koreańsku haha. Na przykład dziś na facebook'u:
Ja: jigeum mwu hani? ;D
Ja: aaa *co robisz? ;D
Ja: wybacz, ale przebywając z przyjaciółmi Azjatami czasem się zapominam, to znaczy mając z nimi kontakt ^^.
Można zgadnąć o czym później zaczęłam pisać... Może powinnam zabrać się za pisanie książki pod tytułem " Shanti, cała reszta, my z Zaki i pogoń za rozumem". Haha. Właśnie mi się przypomniało jak Shan kiedyś szła gdzieś z Ruki'm, zadzwoniłam, a ona udawała, że ze mną nie rozmawia i go słyszałam hahaha. To było śmieszne, nie mogę przestać się śmiać, tym bardziej, że nam z Zaki też tak odbija. Teraz będzie mi się tysiąc innych śmiesznych rzeczy przypominać. Ooo! Na przykład filmiki Wakashi'ego, które nam miesiąc temu Shan wysłała.
Albo tekst Zaki: wy z Ruki'm jesteście dla siebie stworzeni...
Ja: dlaczego...?
Zaki: bo obydwoje nie rozróżniacie Chimi'ego i Oneki'ego... haha!
Ja: aaa... haha
Za to Zaki ma spóźnione reakcje śmiechowe.
Ja: Zaki ... ...
Zaki: no dobra, fajnie!!!
Ja: mówię ci coś śmiesznego, a ty się wściekasz...
Zaki: hahahaha (śmieje się z tego żartu).
Ogólnie zawsze rano jak się budzę to mam takie myśli: Azja, Japonia, Korea Południowa, Zaki, Shanti i cała reszta, muzyka, szkoła. Zawsze! Nigdy nie budzę się z myślą o Polsce. Aaa. Haha. Dzisiaj jakaś pani się mnie o ulicę pytała, a ja: o co chodzi? Mieszkam w Polsce? Jaka ulica Opatowska? Nie ma takiej ulicy. Jest Opawska (zawsze tą ulicą chodzę do szkoły). Po czym odpowiedziałam jej jak trzeba tam dojść i poszłam do domu. Tylko zastanawiam się dlaczego właśnie mnie zapytała, jeśli było mnóstwo innych ludzi na alejce, a ja już skręciłam w skróty... Ona normalnie za mną biegła i wołała: przepraszam, przepraszam (wtedy widziała mnie od tyłu, a czy wcześniej widziała mnie z przodu to nie wiem). Jak jej tłumaczyłam drogę to mi się z zaciekawieniem przyglądała. Mówiłam wolno, a ona dalej zaciekawiona, ciągle mi się przyglądając z otwartymi ustami tylko odpowiadała aha, aha. Fakt różnię się od Polaków, ale nie jestem jakimś cudem, a ta pani wyglądała jakby właśnie zobaczyła cud...
A z tym nierozróżnianiem Chimi'ego i Oneki'ego to przestaliśmy się przyjaźnić na większą część roku, a teraz znów się przyjaźnimy, no i wcześniej nie oglądałam ich zdjęć. Dlatego ich nie rozróżniam. Ale Chimi i tak się wyprowadził do Singapuru... Kanae też.
Kończę oglądać 12 odcinek Heartstrings i idę spać c:. To było bardzo smutne jak Yeo Jun Hee się popłakał T^T. W Korei są przeróżne rzeczy dla par. Jakie to urocze ^O^. Szkoda, że w Polsce tego nie ma...
Baai ^^

댓글 없음:
댓글 쓰기