나에 대해

내 사진
❤ アレクサンドラ/올라 ❤ Hej! Urodziłam się 5 września 1997 roku. Mieszkam w Polsce, ale w przyszłości chcę wyjechać do Korei Południowej. Uczę się języka Koreańskiego i Japońskiego. Głównie słucham k-pop, ale lubię też Japońskie piosenki. Interesuję się modą Azjatycką, muzyką, kulturą Japonii i Korei. Lubię śpiewać i rysować. Mam mnóstwo świetnych znajomych i najlepszą przyjaciółkę Żaklinę❤ (Zaki). Mam również świetnych przyjaciół w Azji. Razem z Zaki mamy plany na przyszłość. Bardzo interesuje mnie też styl Gyaru, lecz ma pewne wymagania, na przykład mocny makijaż. Chciałabym zwiedzić Azję, a także Nowy Jork, Hollywood i Szwecję.

토요일, 6월 09, 2012

Hej!
Dzisiaj byłam z mamą w sklepie (już się do mnie odzywa). Po ubrania na wieś i jedzenie. Najpierw pojechałyśmy do centrum handlowego Focus. W tym centrum widziałam coś niesamowitego! Dwie dziewczyny Visual Kei z Lolitą!!! Gdybym była z Zaki to byśmy pewnie do nich podeszły, ale samej to głupio... Ach. One nie były Azjatkami. W różnych sklepach widziałam śliczne rzeczy! Ale tylko w jednym sklepie było ich naprawdę dużo. Oczywiście inspirowane japońską modą. Bardzo odcinały się na tle polskiej mody c:. Wchodzę do sklepu: jedna strona wygląda jak w Japonii, druga jak w Polsce. Później poszłyśmy z mamą na lody - yummi. Lodziarka zamieniła się z drugą panią. Ta druga zerknęła na moją mamę biorąc łyżkę do lodów - żadnej reakcji. Wzięła łyżkę, pyta się mnie jakie chce lody i podniosła głowę żeby się popatrzeć na mnie - jak mnie zobaczyła to się uprzejmie uśmiechnęła. W Polsce zazwyczaj tak na ludzi nie reagują... Haha. Po zjedzeniu lodów wróciłyśmy do Gliwic do sklepu po jedzenie i na obiad. Obiad zjadłyśmy w Sphinx'sie. Spotkałyśmy mojego tatę, który po drodze z Rybnika do siebie do domu robił zakupy w tym samym sklepie co my. Też miał przy samochodzie flagi Polski jak inni ludzie (na szczęście nie wszyscy - moja mama nie ma ^O^). Przypomniało mi się, że na ferie zimowe byłam na Słowacji. Język Słowacki jest nawet prosty, ponieważ jest podobny do Polskiego. Łatwo idzie się z ludźmi porozumieć. Ogólnie moja mama zaczęła się ze mnie śmiać, bo jadłam truskawki i czereśnie i popijałam je sokiem marchewkowym haha. A zawsze jak piszę na blogu to na biórku mam:
- słonecznik
- sok marchewkowy
- piórnik
- zeszyt do języka Koreańskiego
- telefon
- parę niepotrzebnych rzeczy
Zawsze tak mam. Nie wiem dlaczego. Nie przeszkadza mi to.
Piszę tego posta tylko dzięki nieużywanemu już internetowi. Bo ten aktualny mi dziś nie chce się odpalić :c. Dzsisiaj w sklepie kupiłam sobie bluzkę (już nie na wieś ^.^) i japońskie zupki - yummi! Zaraz będę jedną jeść. Dzsiaj mówię do mamy: ja już wiem gdzie są japońskie lun chińskie dania. Jeszcze tylko muszę poszukać koreańskich. Mama: była zdziwiona, uśmiechała się i mówiła coś... zapomniałam co.
Ucięła mi się notka :|
Baai ;3

댓글 없음:

댓글 쓰기