Właśnie odbyłam z moją mamą "dyskusję" na temat uczenia się języka Koreańskiego i przyjaciół z Japonii. Co z tego wynikło? Że przez moją mamę płaczę i że jeszcze bardziej zmobilizuję się do nauki Koreańskiego. Nic mnie w Polsce nie trzyma, nie mam dla kogo zostać. A do Korei owszem mam dla kogo wyjechać <3. Nie rozumiem jak moi przyjaciele oddaleni o tysiące kilometrów potrafią mnie zrozumieć, a mama nie? Z Shan się widziałam, ale i tak tu nie mieszka. Bardzo bym chciała, aby Ruki przyjechał do Polski jak tylko będzie mógł. W sumie dobrze, że mama mi tak powiedziała, bo mam jeszcze większą ochotę wyjechać (chociaż ją kocham). Ale jest ktoś kogo jeszcze bardziej kocham
. A wcześniej zadzwoniłam do Shanti, ona udawała, że ze mną nie rozmawia, a Ruki robił śmieszne rzeczy hahaha. No i pytanie Shan do Ruki'ego. Zrozumiałam o co się pytała. Oppa... nie wściekniesz się na nas? ;3. Powstrzymanie się od głośnego śmiechu było bardzo trudne. Kure... (dobrze) to ja wracam uczyć się Koreańskiego ;*

댓글 없음:
댓글 쓰기