안녕!
Hej! Dziś w szkole było strasznie nudno. Ogólnie moje wszystkie rurki wisiały mokre na suszarce, więc musiałam założyć jakieś okropne białe rurki. Przez to miałam [cenzura] humor ;/... Przy tych spodniach bluza wyglądała jak babcina, a kozaki jak z targu -.-'. Jeszcze ten śnieg ;o... Lubię zimę, ale nie za długo i nie za wcześnie, szczególnie, że trzeba wkładać tylko kozaki ;/. Normalnie do grudnia można by było wkładać rozmaite buty, szczególnie, że mam ich dużo. Po szkole szybko poszłyśmy z Zaki do mnie do domu. Oczywiście wkurzając się i machając parasolem na wszystkie strony, bo tak właśnie chodzi się pod nim z Zaki.
Zaki: daj ten parasol wyżej, bo nic nie widzę!!!
Ja: no i co z tego?! A mi pada na twarz [użyłam troche innego słowa].
Zaki: no i ludzi nie widzę!!
Ja: czym ty się przejmujesz, najwyżej [cenzura] w nich parasolem xD.
Zaki: hahahahahaha.
U mnie w domu wywlekłyśmy z mojej szafy wszystkie rzeczy i zaczęłyśmy przymierzać... i się śmiać. Miałam ciuchy z tamtego roku, które były okropne, większości z nich teraz nie nosiłam. Nie chciało mi się robić porządku. Wywaliłam więcej niż połowę szafy. Pare rzeczy zostawiłam dla siostrzyczki jak dorośnie, bo są świetne, ale mi już nie pasują. Mam grzywkę na bok, a poza tym zmieniłam się po twarzy. Niektóre ciuchy, które były świetne w tamtym roku, to teraz wyglądały na mnie jak dla plastica lub babci.
Teraz czuję się taka "świadoma" tego co mam i czuję ulgę, bo jak nie miałam zrobionego porządku, to miałam taki bałagan w głowie, za dużo tego było.
The Gazette - cassis.
Bai bai :P
Hej! Dziś w szkole było strasznie nudno. Ogólnie moje wszystkie rurki wisiały mokre na suszarce, więc musiałam założyć jakieś okropne białe rurki. Przez to miałam [cenzura] humor ;/... Przy tych spodniach bluza wyglądała jak babcina, a kozaki jak z targu -.-'. Jeszcze ten śnieg ;o... Lubię zimę, ale nie za długo i nie za wcześnie, szczególnie, że trzeba wkładać tylko kozaki ;/. Normalnie do grudnia można by było wkładać rozmaite buty, szczególnie, że mam ich dużo. Po szkole szybko poszłyśmy z Zaki do mnie do domu. Oczywiście wkurzając się i machając parasolem na wszystkie strony, bo tak właśnie chodzi się pod nim z Zaki.
Zaki: daj ten parasol wyżej, bo nic nie widzę!!!
Ja: no i co z tego?! A mi pada na twarz [użyłam troche innego słowa].
Zaki: no i ludzi nie widzę!!
Ja: czym ty się przejmujesz, najwyżej [cenzura] w nich parasolem xD.
Zaki: hahahahahaha.
U mnie w domu wywlekłyśmy z mojej szafy wszystkie rzeczy i zaczęłyśmy przymierzać... i się śmiać. Miałam ciuchy z tamtego roku, które były okropne, większości z nich teraz nie nosiłam. Nie chciało mi się robić porządku. Wywaliłam więcej niż połowę szafy. Pare rzeczy zostawiłam dla siostrzyczki jak dorośnie, bo są świetne, ale mi już nie pasują. Mam grzywkę na bok, a poza tym zmieniłam się po twarzy. Niektóre ciuchy, które były świetne w tamtym roku, to teraz wyglądały na mnie jak dla plastica lub babci.
Teraz czuję się taka "świadoma" tego co mam i czuję ulgę, bo jak nie miałam zrobionego porządku, to miałam taki bałagan w głowie, za dużo tego było.
The Gazette - cassis.
Bai bai :P

댓글 없음:
댓글 쓰기