Ohayo!~
Dziś w szkole dostawałyśmy z Zaki ataków śmiechu <hahahah>.
Później poszłyśmy do mnie i jadłyśmy na klatce schodowej płatki śniadaniowe i pisałyśmy z Shan. Zaki<3 poszła do domu o 15:30, a ja zadzwoniłam do Shanti<3 (wcześniej też próbowałam, ale się rozłączała). Gadałyśmy przez chwilę, a potem dała mi do telefonu Angi, Yuki, Kanae, Mari, One, Chimi'ego, Ruki'ego, Wakashi'ego, Kazehaye, oni mówili po Japońsku (oprócz Mari), więc Shan musiała tłumaczyć, bo tylko trochę rozumiem. Waka mówił po Polsku-Japońsku hahahah. Ogólnie było śmiesznie i trochę się krępowałyśmy z dziewczynami i nie wiedziałyśmy co mamy mówić hah <33. Nie wiem jak chłopcy <33. Nie wiedziałam jak jest po japońsku dobrze, a Shan mówiła, że mogłam odpowiedzieć yokatta desu ne (świetnie), ale wyleciało mi z głowy, że mogłam tak powiedzieć *lol*. Powiedzieli mi baardzo dużo miłych rzeczy, ja też o nich tak myślę i kocham ich <333333, Zaki too. Dobre to było jak powiedziałam do Wakashiego: a ja was kocham. Waka zaczął mówić arigatou, arigatou ora-chan! i... nie umiem tego opisać jak to mówił hahah. Achh właśnie Shan jutro przyjeżdża do Polski i jeszcze jedną rzecz mi oznajmiła, ale powiedziałam jej żeby to była niespodzianka, ona się zgodziła i jutro to opisze jeśli tak będzie : ))
A i jak mówiłam Shan: ty nie odbierałaś telefonu, bo wszyscy cię okrążali żeby nas usłyszeć, nie?
Shan: no właśnie tak.
Yuki podobno "podsłuchiwała" naszą rozmowę, a ja mówię: ale przecież ona nic nie rozumie.
Shanti: no wiem, ale chce słyszeć jak mówisz..
Hahahahahahah Xdd. A to ja ;3
I znalazłam jakieś zdjęcie z wakacji ; D
Sayo ;p




댓글 없음:
댓글 쓰기