Dziś z trudem wstałam o 6:05, poszłam się umyć i pomalować. Potem zjadłam śniadanie, ubrałam się i wyszłam do szkoły. Matko tyle śniegu jest ;o szłam komicznie szurając butami w śniegu i myśląc o tym, że muszę się uczyć po szkole na sprawdzian z matmy. Gdy doszłam do domu Zaki<3 czekałam na nią i o 8:00 wyszłyśmy ;o hahah. Pierwsza lekcja: matma, potem wos - sprawdzian, historia, j.niemiecki, j.polski, w-f i zajęcia techniczne - robiliśmy origami ;D. Na wosie skończyłam pisać i wyjęłam zeszyt. Zaki dalej pisała. Dyktowałam jej co ma pisać hahah.
Pani: Ola nie dyktuj Żaklinie.
Ja: ale ja tylko sobie na głos czytam. (tu śmiech mój i Zaki)
Pani: to nie czytaj na głos.
Ja: dobrze. I dalej jej mówiłam co ma pisać.
Pani podchodzi i się pyta: Żaklina skończyłaś już?
Zaki: tak.
Ja: ty głupia jesteś! Przecież ja tam miałam jeszcze 3 rzeczy, które mogłaś napisać!
Zaki: ooo matkoo. Nie. Myślałam, że już nic nie masz.
Ja: miałam.
Potem śmiałyśmy się z jakichś rzeczy i był dzwonek.
Okazało się, że jednak jutro nie ma sprawdzianu z matmy, bo jest przełożony, więc poszłyśmy do Zaki. Z jej mamą i bratem z okazji Tłustego Czwartku udaliśmy się do kawiarni "Śnieżka" na gorącą czekoladę i ciastko.
Jak wracaliśmy do domu to spotkaliśmy Japonkę z trojgiem dzieci i zrobiłyśmy sobie z nimi zdjęcie ;3
Notkę o moim makijażu zamieszczę zaraz po wykąpaniu się w następnym poście.
Ten dzień był taki kawaii ;3
Bai bai ^^




댓글 없음:
댓글 쓰기