Dzisiaj oczywiście jak zawsze spóźniłam się do szkoły, bo Żaki znowu nie umiała się wyrobić XD.
Pierwszy był angielski (jesteśmy podzieleni na 2 grupy, Zaki chodzi do innej) : ))
W sumie lubię angielski i mam zrobić jakiś plakat na Europejski dzień języków czy coś takiego. <3
Można napisać jakieś słówko w 100 różnych językach...
Tak bardzo ciesze się, że pani wspomniała o Japońskim, miło.
Jutro po szkole przyjdę do domu i bd musiała zrobić od nowa makijaż, zjeść coś i o 16 gdzieś idę z Żaklina połazić na miasto i na kawę i ciastko <33
Tak poza tym dzisiaj nie było ciekawie w szkole >wole o tym nie mówić<
Dzwoniła do mnie Yumi, ale nie odebrałam, bo nie słyszałam telefonu :<
Jutro do niej zadzwonię ;p
Zaklina mi wczoraj zrobiła kawał, ale ok, a dzisiaj u Kaśki było fajnie wygłupiałyśmy się i jadłyśmy ciastka, a Kaśka mówi nie kruszcie mi na kanapę jak coś to strzepcie to na podłogę i pod kanapę. Hahahahahahah dobre. Potem schowałam Żaklinie narzutkę u Kasi w pokoju, a ona jej nie umiała znaleźć wiec powiedziałam jej, że jest w pokrowcu na gitarę.
A potem na poszłyśmy na dwór i do domu uczyć się biologii i polskiego :/
;***

댓글 없음:
댓글 쓰기