Dzisiaj spędziłam cały dzień z mama na zakupach.Wiec wyjechałam z mama o 12 z domu i wróciłam o 19. Na początku jeździłyśmy po mieście autem i szukałyśmy miejsca do zaparkowania, a było dzisiaj straasznie dużo ludzi, w końcu zaparkowałyśmy i musiałyśmy iśc kawałek do księgarni kupiłyśmy pare książek i poszłyśmy do drugiej księgarni, tam kupiłyśmy reszte książek. Potem poszłyśmy pochodzic po mieście wstąpiłyśmy do sklepu i mama kupiła mi białą spódniczkę z falbanek i koszulę w kratke.Potem połaziłyśmy po mieście, poszłyśmy na rynek do empiku, tam moja kochana mamusia kupiła mi książkę Czerwień Rubinu i śliczny różowy piórnik z hello kitty (za 35zł!) i jeszcze zestaw przyborów szkolnych z hello kitty, ale za ten zestaw musiałam zapłacic sb sama. Koło empiku była pizzeria i poszłyśmy tam zjeśc pizze i napic sie coli. Mniam. Jak siedziałyśmy koło pizzeri na dworze to szli jacyś debile i śpiewali piast Gliwice GKS i pod empikiem zebrało się ich więcej i coś śpiewali Gliwice nigdy nie zdradzimy cie coś takiego. Z pizzeri poszłyśmy do auta i pojechałyśmy do Areny. Tam poszłyśmy do Rossmana kupiłam sb puder, podkład, kredke do oczu (nie taką co chciałam bo została brązowa, ale z tej samej firmy tylko ze nie całą czarną z zewnątrz tylko jakąś srebrną, ale też może byc), i wypatrzyłam tam jeszcze długopis z hello kitty. Jak wyszłyśmy z Rossmana to poszłyśmy do Carefour'a,, kupiłam tam zeszyty do szkoły, korektor, żelopisy, plan lekcji i jakieś jedzenie na droge nad morze i słodycze. Potem poszłyśmy na lody i do domu.
THE END. <3333
THE END. <3333







댓글 없음:
댓글 쓰기